Alla inlägg under september 2015

Av Kasia - 30 september 2015 15:10

Mówi się, że życie potrafi zaskakiwać.

Myślę, że śmierć zaskakuje jeszcze bardziej niż życie....


Mówi się, że dopóki trwamy, wszystko można zmienić.

Czasem skłaniam się ku idei, że dopóki trwamy wszystki jeszcze może się spier...


Z tego samego miejsca można mieć taki widok:

...

i taki widok:

...

Trudno jest wierzyć w przeznaczenie, w palec boży, gdy dzieją się rzeczy bezsensowne.


Trudno jest mieć nadzieję na lepsze jutro kiedy dziś pęka serce.


Te kila słów i zdjęcie lipcowego nieba nad Siedlcami dedykuję Człowiekowi o Najcieplejszym Uśmiechu i Najradośniejszych Oczach, jakiego miałam szczęście znać. Widzimy się.


  


ANNONS
Av Kasia - 23 september 2015 16:14

No i przyszła jesień.

Może ktoś liczył, że tym razem nam sie upiecze, ale w tej strefie klimatycznej nie ma cudów.

 

Jesieni się człowiek jakoś tak obawia.

Że siąpić będzie, że wilgotno. Że ciemno i że bezruch. Że przekwit i koniec.


A zaglądał ktoś pod ściółkę leśną jesienną? Pod sterty igieł i gnijących liści. A grzyby kto zbierał?

 

Jesień to też życie, tylko że inne. Bardziej PRZY ZIEMI, pod dachem, pochylone nad świecą czy lampą.


Światło jest najpiękniesze, kiedy nie jest oczywiste, odrynarnie wszechobecne.


Ja się nie martwię brakiem słońca. Zamiast tego sama szukam i zapalam swoje światło jesienne. To przytłumione, to bursze. To mniej kochane dziecko roku.


W takim burszym świetle lepiej się myśli. Lepiej zatrzymuje. Zastyga w bezruchu.


W jesiennym mroku można się schować, wycofać, zadumać.

 

Jak co roku wrzesień przynosi mi taką chwilę. Rok temu była to samotna 30-kilometrowa wędrówka (relacje tutaj i tutaj).

Jutro jadę na 4-dniowy retreat medytacyjny. Mało tego. Medytację będę też ćwiczyć w roli vego-kucharza.


Warto jest się schować przed światem, tak jesiennie, tak podsumowująco.

Zatrzymać się. Przemyśleć sobie tę jasną część roku. Nabrać sił i kierunku na tę porę chłodną i ciemną, która przed nami. Nadać jej sens.


Tak myślę.   

ANNONS
Av Kasia - 21 september 2015 20:24

Mam dzisiaj szczęście.


W tej samej chwili, kiedy pędziłam z zawrotną prędkością na dno rozpaczy i niepokoju rodzicielskiego, dosłownie wtedy, kiedy już zaczeła mnie opuszczać nadzieja, przeczytałam poniższe słowa:


"Ludzie, którzy posiadają umiejętność odbijania się od dna i wychodzenia na prostą po dużych życiowych wyzwaniach, to tacy, którzy:

  • są pomysłowi i nastawieni na rozwiązywanie problemów
  • potrafią poprosić o pomoc
  • wierzą, że są w mocy zrobienia czegoś, co pomoże im poczuć się lepiej i poradzić sobie z problemem
  • mają siatke pomocy socjalnej
  • nie są odosobnieni, mają rodzinę i przyjaciół." Brene Brown, Dar bycia nieidealnym.

Bardzo się staram wierzyć, że te wszystkie punkty dotyczą mnie. Zwłaszcza ten środkowy, wytłuszczony.

Po co bym w przeciwnym razie właśnie dziś się na nie natknęła?


  

Uratowały mnie przed upadkiem, ba! może nawet ROZpadkiem a cały miły Wszechświat przed takim widokiem: Zerbazpowyłamywanyminogami!


Jutro pewnie będzie nowy dzień. Kolejna szansa na to, że coś pierdyknie, ale dopóki trwamy..., dopóty jest nadzieja.


Trwajmy!

Taki mam plan!   



Av Kasia - 18 september 2015 15:00

Najważniejsze, to mieć otwarty umysł.

I pielęgnować w sobie dziecko.

Niegłupie jest też pomaganie innym. Podobno dobrze nam to ludziom robi na głowę.


Klub Polki na Obczyźnie, do którego z dumą należę, pomaga człowiekowi, który ma marzenie.

Zbyszek Stanisławski, rysownik i współtwórca postaci niezapomnianych Bolka i Lolka pracuje nad nowym projektem zwanym Kraina Wyobaźni. W Krainie tej powstały dwie fantastyczne (dosłownie i nie tylko!) postaci: Smutek i Plotkara.

Magda Fou, założycielka Klubu Polki, własnoręcznie je uszydełkowała i wysłała w świat do rozsianych po wszystkich kontynentach Polek.

Tak oto powstała akcja Smutek z Plotkarą Polki odwiedzają (pod linkiem znajdziesz program podróży laleczek).


Te śliczne stworzenia zawędrowały w sierpniu i do mnie po wizycie u Aleksandry w Malmö 

Wymęczone, w środku lata, więc wielkodusznie dałam im najpierw porządnie odpocząć.

Mimo zmęczenia ciągle coś mówiły, a ja skrupulatnie, ukradkiem wszystko notowałam.

Pojechaliśmy na naszą tak zwaną wieś, czyli do letniaka nad jeziorem Mälaren, trzecim co do wielkości jeziorem w Szwecji.


-I to ma być Północ Europy? Tu zimno przecież ma być! Plociu, coś mi się tu nie zgadza! Weź no kochana rozwiąż mi ten szaliczek!

-Nie jęcz misiu. Powachluję Cię skrzydełkami i zaraz będziesz jak nowy!



-Tylko, że ona nas chyba nie ma zamiaru puścić, kochanieńka.

-Co ty powiesz! Ty przynajmniej jesteś pionowo!


 

 

-Uff, tutaj odpocznę! ...zaraz, zaraz, a gdzie ty się gramolisz!? Ty mucho ty!

-Mmmmm... To mi się podoba. Smutku, nie gorączkuj się tak, bo aż mi głowa podskakuje.

-Mam nadzieję, że ona wie, że my się nie możemy kąpać...

 

Nad Mälaren, niedaleko nas leży również bardzo bliskie mojemu sercu, malownicze, maleńkie miasteczko Mariefred. Podróz ze Sztokholmu tutaj zajmuje tyle samo czasu lądem, co łodzią. Koło godzinki.

 

Dla komfortu szanownych Gości, jak również z powodu zakazu kąpieli, dojechaliśmy do Mariefred autem.

 

-Chwileczkę, chwileczkę! Nie pchaj się tak Plotkaro! Zdążysz się przejrzeć w lusterku po mnie!

-Przepuść mnie Smutny, bo mi coś do oka wpadło! Owad jakiś chyba!

 

Na miejscu Smutek i Plotkara chcieli koniecznie wejść do wagonów z prawdziwą ciuchcią:

    

 

-Co ona mówi? Że tu jest zakaz plucia na podłogę? A ja tylko gumę pod siedzeniem dyskretnie przykleiłem...

-Jestem z ciebie dumna Smutku, naprawdę!

 

Potem poszliśmy na zamek Gripsholm. W 1566 Katarzyna Jagiellonka urodziła własnie tutaj Zygmunta Wazę, naszego poźniejszego króla.



-Mam nadzieję, że nie jesteśmy tutaj z politycznych powodów, Smutku.

-Oby! W końcu my jesteśmy neutralni!

-Tak. Pamiętasz, ile było szumu o kolejność naszych imion?

Przez tę polityczną poprawność moje imię jest na końcu.

- Mi tam nie robi różnicy, dla mnie możesz być pierwsza, Plotkaro.

Co to za różnica, czy będzie SiP czy PiS...?

 

  


-Mucho, trzymaj mnie za rękę bo coś czuję, że będziemy fruwać!

-Oby, Smuteczku, oby. Wreszcei będziesz mógł podziwiać świat z mojej perspektywy!
Oddychaj i tylko trzymaj ten swój kapelusz!


 


-Pięniążki! Mucho! To jest środek płatniczy wśród ludzi! Tak jak u nas miodek!

-Widzisz! Jednak nie jesteś jednak taki głupiutki! Misiu! Masz jeszcze miejsce w plecaku? 


  


-Skoczyć, czy nie skoczyć? Jednak to woda jest. Głęboko...

-To popatrzmy może tylko Smuteczku...

-Racja. Pieniądze podobo szczęścia nie dają. Słyszałaś coś o tym?

-Yhm, dopiero zakupy....


 


-Nooo! To jest życie! Plotkaro, o tym to mi się marzyło! Prywatny tragaż!

-Nie ciesz się za bardzo, on jakiś mały jest, wątły. Poza tym przygniótł mi skrzydełka!

Halo! Czy nikt nie widzi? Ten mały się nie zna na noszeniu much!


 


-Ech, róże już przekwitły. Szkoda.

-No szkoda, myślałam, że z Mają się spotkam na filiżankę świeżej rosy...

-Wiesz, Maję to ty teraz lepiej zostaw w spokoju Plotkaro, daj jej w spokoju robić już ten miód...


 


-Mmmm. Lawenda! Mucho! Moja ulubiona roślina. Mam taki kolor jak ona!

-No nie przesadzajmy Smutku, ty to jesteś siny, bo sobie za mocno ten szaliczek zaciskasz i tyle!


 


-Mucho, ty wiesz, złośliwa jesteś jak osa czasami ale cieszę się, że razem się tak po tym świecie włóczymy...


  


-Cicho Smutku, ja słucham!

-Ale cóż ona opowiada! To są litery? Runiczne? Chyba raczej tragiczne. Przecież ja widzę, że to jest wąż! Jakiś dzieciak namazał i tyle!



-Ja tu zostaję Mucho!

-(Nie obiecuj Misiu...)


 


- Tak patrzeę i się zastanawiam... Czy to znaczy, że na starość Szwedzi głupieją?

-Może dziczeją?

-A może po prostu dobrze się bawią!


 


-Wreszcie trochę spokoju...

 



Całą trasę podróży Smutka i Plotkary można śledzić na fejsbukowej stronie ich podróży


p.s Wielkie podziękowania dla mojej Mamy, która pomogła mi w fotografowaniu SiP :-*

 

Av Kasia - 15 september 2015 10:04

Spostrzeżenie sprzed kilku dni: moje domowe placki ziemniaczane w godzinę zdobywają na fejsbuku więcej uwagi niż potencjalnie ratujące życie słowa o zapobieganiu samobójstwom zdołały zdobyć przez kilka dni.

Mam nadzieję, że to dlatego, że głupio tak lajkować posty, które traktują o śmierci.

I to tym bardziej takiej tragicznej.


Może być też tak, że ma się pewien wypracowany profil. Kto do cholery chce być kojarzony z gadaniem o samobójcach skoro na codzień sie pisze o kulinariach, pięknych podróżach, cudownych miejscach, modzie czy kulturze.

(Tak, do Was mówię, blogerzy, którzy macie dostęp do słowa, do szerokiej publiczności, a mimo wszystko nie korzystacie z tego przywileju dla zrobienia czegoś większego dla drugiego człowieka.)


Czyż nie jest tak, że wasi potencjalni odbiorcy muszą jednak być PRZY ŻYCIU, by móc się delektować całym pięknem tego świata?


800.000 ludzi odbiera sobie życie każdego roku. 1 osoba co 40 sekund. Czy da sie temu zapobiec?


Milczenie i udawanie, że problemu nie ma nie jest rozwiązaniem.


10 września, w dzień zapobiegania śmierciom samobójczym, byłam na konferencji poświęconej temu tematowi. W kolejce do kawy zapytała mnie Pani Danuta Wasserman, szef Sztokholmskiego Instytutu Prewencji Samobójczej, gdzie pracuję.

Tak sobie dziś myśle… Czy to ma jakiekolwiek znaczenie właściwie. Czy nie wystarczy, że  ja tylko najbardziej na świecie chcę, żeby ludzie przestali odbierać sobie życie. Żeby mogli się delektować tą modą, kuchnią, kulturą, naturą, jaką mamy na wyciągnięcie dłoni.


Rzeczy, które DA SIĘ zrobić by zapobiegać samobójstwom:

  • zmniejszenie dostępność metod 
  • spowolnienie biegu zdarzeń = danie drugiej szansy
  • słuchanie z empatią
  • zaalarmowanie policji lub 112

Na koniec:

Nie mów nigdy, że ktoś zdecydował odebrać sobie życie. Po tamtej stronie puszczają wszystkie hamulce i jest tylko czarna dziura. Tam nie ma wyborów… Pirjo Stråle,  z organizacji SPES która m.in wspiera rodziny samobójców.


Tak oto kończę mój mały cykl w tym tak niewygodnym temacie. Można odetchnąć z ulgą.

Pozostałe wpisy w temacie to Trzeba być cholernie silnym aby sie zdobyć na słabość! i ciężko i ponuro... wcale być nie musi!

Niech żyje człowieczeństwo!   

Av Kasia - 15 september 2015 10:00

Häromdagen har bilden på mina hemgjorda raggmunkar fått fler likes på facebook i bara en timme än de livsviktiga orden om självmordsprevention i vår närmaste omgivning har fått på flera dagar.

Jag hoppas att det är för att folk drar sig från att lajka saker som har med döden att göra.

Desto midre en sådan sorts död.


Jag förstår, det passar kanske inte i någons profil. Vem fan vill förknippas med självmord. Om man nu låt säga till vardags skriver om go´mat, resor, vakra platser, konst eller mode...

(Ja, jag menar era alla bloggare som har ordet, har uppmärksamheten, men ändå så vågar ni inte ta ert ansvar.)


För måste man inte vara VID LIV för att kunna njuta av alla dessa saker?


800.000 människor tar sitt liv varje år, det blir 1 var 40 sekunder. Kan man göra något åt det?


Att tiga om det, låtsas att det inte finns är inte lösningen.


Den 10 september var jag och lyssnade på en massa kloka människor på den suicidpreventiva dagen på ABF-huset. Danuta Wasserman, chef för NASP vid Karolinska Institutet frågade mig i kaffekön vad jag jobbade med....

Och det har inget med saken att göra, egentligen, det räcker att jag som människa mest av allt önskar att folk ska sluta ta livet av sig. Så att de kan njuta av all den goda mat, alla resor, mode och konst som finns till för oss.


Saker alla KAN göra:

  • begränsa tillgång till metoder
  • bromsa händelser = ge tid för eftertanke
  • lyssna med medkänsla
  • larma! polisen eller sjukvården

Och till sist:

Säg aldrig att någon VALT att ta sitt liv. Det är ett spärr som släpper och därefter är det bara svart. Där finns det inga val... Pirjo Stråle, SPES Riksförbundet för SuicidPrevention och Efterlevandes Stöd

 

Härmed avslutar jag för tillfället att diskutera detta obekväma ämne så alla kan slappna av och andas ut nu.

Mer i ämnet: Man måste vara djävligt stark för att visa sig svag!

Länge leve mänskligheten!   


Av Kasia - 10 september 2015 09:01

Europę zalewają uchodźcy. Zdania są podzielone.

Pomagać tak, ale komu? I gdzie?

To ci, którzy zostali na miejscu, w strefie wojny, potrzebują najwięcej pomocy. D z i e c i .

Zdezorientowane, opuszczone, straumatyzowane.


Ale ja dzis nie do końca o tym chcę mówić.

Dziś dzień poświęcony zapobieganiu śmierciom samobójczym. 

Kolejny temat nie do zniesienia.


Jednak w odróżnieniu od klęski wojny tutaj można dużo zrobić na własnym podwórku.


Statystyki mówią, że ryzyko samobójstwa rośnie w rodzinach, w których ktoś już targnął się na swoje życie.

  • Bo bezsilność i poczucie straty jest nie do udźwignięcia dla tych, którzy zostali.
  • Bo pęcherz tabu i strachu został przebity i oto pojawił się sposób na radzenie sobie ze słabością i z przeciwnościami losu.
  • Bo czasem mówi się o obciążeniu genetycznym skłonnością do depresji. Ale coraz częściej jednak pojawiają się głosy, które mówią o powielaniu schematów myślowych i postępowania, które doprowadzają do tych samych schorzeń w rodzinach.

I tu jest nasza szansa na poprawę!

 

To nie nowość, że w pewnym stadium dorastania dzieci robią wszystko odwrotnie niż ich rodzice.

To żadna też nowość, że w swoim dorosłym życiu te same dzieci powielają schematy ze swoich własnych domów:


Dzieci rodziców nie umiejących przyznać się do błędu będą ze strachu przed zdemaskowaniem swojej słabości zwalać winę na innych.

Dzieci rodziców nie umiejących przepraszać nie poznają oczyszczającej mocy przebaczenia ze strony drugiego człowieka.

Dzieci rodziców którzy wychowują wstydem nie będą rozumieć, że winę można zadośćuczynić. Że zły występek nie czyni z nas od razu złego człowieka.

Dzieci rodziców, którzy nigdy nie płaczą, którzy nigdy nie pokazują, że życie czasem potrafi nam zabić ćwieka i to wcale nie jest koniec świata... te dzieci cześciej będą się czuły pokonane i bezwartościowe jako dorośli. To te dzieci nie będa umiały poprosić o pomoc i to im jest poświęcony dzisiejszy dzień.


Ty - rodzicu, kolego, sąsiedzie, Ty - wzorze postępowania możesz swoją postawą zachęcić innych do mówienia o swoich problemach. Nie koniecznie Tobie bezpośrednio, ale specialistom, którzy potrafia pomóc profesjonalnie. Tutaj jest lista kilku miejsc, do których można się zgłosić.


Życzę zdrowia, zwłaszcza psychicznego, i Tobie i mnie!   

Av Kasia - 2 september 2015 10:31

September är här. Himmelen gråter.

Men det gör inget. Det finns viktigare saker.

I september pratar man extramycket om suicidförebyggande åtgärder. Den 10:e september är sedan 2003 den suicidpreventiva dagen världen om.


Jag har skrivit om självmord bland män fö ett tag sedan. Du kan läsa textren här. Sedan dess har jag jättesvårt att acceptera tanken om alla dessa meningslösa, för tidiga dödsfallen. Det lidande som finns hos människor som tar sitt liv för att sluta känna smärta och sorg. Det går att minska, rätta till, hjälpa.


Både du och jag vet hur det känns när man hamnar i mörker. Det händer oss alla. Och de flesta av oss klarar av att koma ut på andra sidan, tillbaka till ljuset igen, oskadda. Men inte alla. Om vi bara kan finnas till för dem som i rätt tid behöver ryckas upp ur mörker.

Varför ska psykisk ohälsa vara så läskig och skamlig?

Vi har alla ett psyke och varför ska dess åkommor behandlas annorlunda av samhället än ont i magen eller halsen?

 

Jag läser nu journalistens Alfred Skogbergs bok När någon tar sitt liv, tragedierna vi kan förhindra. Jag blir så gripen av berättelserna. Av ensamheten hos dem, som finns kvar efter närståendes suicid.

 

Det finns så mycket vi kan göra. Så enkelt som att våga fråga rakt ut när vi ser en människa som verkar må dåligt:

Har du tänkt på självmord? Planerar du det?


De kanske svarar ja, och då finns det en chans att sträcka fram handen, och dra upp dem ur skiten!


Forksningen säger att prata öppet om självmord ger inte upphov till fler självmord. Det gör att folk vågar be om hjälp. Vänder sig till någon de litar på. Tänker om.


Det finns ställen på nätet där man kan få hjälp. T.ex.:

UMO för ungdomar och unga vuxna.

En kostnadsfru hjälplinje hos Vårdguiden för den som bär på någon börda. Det finns även råd för den som vill förhindra  en tragedi.


När det är för sent och självmord är ett faktum kan de efterlevande hitta stöd bland medlemar på SPES.


I Sverige finns det NASP, Nationellt centrum för suicidforskning och prevention av psykisk ohälsa.

En ideell organisation SuicideZero finns och arbetar aktivt för att förebygga de meningslösa döden. De finns även på fejsbok.

Den 10 oktober kan man delta i ett lopp, Mental Health Run, och stödja SuicideZero-rörelsen. Jag tänkte springa om den stukade foten tillåter. Är det någon som vill hänga på?


Snälla, dela detta med så många som möjligt.

Våga fråga hur din vän mår efter skillsmässa eller uppsägning, eller annat jobbigt i livet.

Våga berätta för någon när du själv mår dåligt och inte orkar mera.

Det finns ingen skam i att vara svag. Man måste vara djävligt stark för att visa sig svag!


Love and peace within! :-*

Presentation


Embracing the NOW, Zebra-style.

Links

Ask Kasia

16 besvarade frĺgor

Latest Posts

Categories

Archive

Guest Book

Calendar

Ti On To Fr
  1 2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
<<< September 2015 >>>

Tidigare år

Search

Statistics

Follow

Följ ZebraZone med Blogkeen
Följ ZebraZone med Bloglovin'

Skaffa en gratis bloggwww.bloggplatsen.se