Direktlänk till inlägg 26 april 2016

Taka sytuacja...

Av Kasia - 26 april 2016 16:35

Wychodzę spóźniona z domu. Odbieram w pośpiechu syna ze szkoły. Odwożę go do jego babci. Kieruję się w stronę miasta. W międzyczasie dostaję dwie informacje od męża: 1) być może nasza piwnica jest zalana z powodu awarii rur w sąsiedztwie. 2) media ostrzegają przed dużymi skupiskami z powodu zagrożenia atakami terrorystycznymi.
Żyć nie umierać!
:o

 
ANNONS
 
Ingen bild

Mango

27 april 2016 23:16

Tak wiec, zbieg zdarzen w swym rodzaju niepokojacych i z potencjalnie duzym ryzykiem wzrostu napiecia emocjonalnego. To wyglada na taki klasyczny ale niezaplanowany test zyciowy, jak sobie poradzic w sytuacji stresowej. Jestem przekonana, ze dalas sobie rade z tym wszystkim na medal, metodycznie i w spokoju sterujac krok po kroku przebiegiem calej akcji. "Sukces jest wynikiem wlasciwej decyzji." :)

Kasia

28 april 2016 22:33

Tak, byłam jak Nikita!
Ech, nic podobnego :)
Metodycznie to ja tylko smaruję chleb, bo lubię, jak masła jest na grubo. Reszta jest na wyczucie i zwykle okazuje się, że to właściwa decyzja :)
Dziękuję za wiarę we mnie :))))

 
Ingen bild

Maryla

28 april 2016 22:25

I co zrobiłaś? Będąc ostatnio w Paryzu i jadąc metrem w tłumie innych ludzi poinformowano ze pociąg dalej nie jedzie bo znaleziono na następnej stacji podejrzana paczkę. Ugięły mi sie dosłownie nogi i zaczęło mnie zbierać na wymioty. Uczucie bezradności i zagrożenia jest obezwładniające. Ewakuacja poszła sprawnie, paryzanie byli bardzo zdyscyplinowani. Nie wiem co było dalej z ta paczka. Od czasu do czasu spotykałam patrole żandarmerii z bronią automatyczna w pogotowiu. Żołądek kurczył sie ze strachu przed nieznanym. Wróciłam cała i żywa i bogatsza o nowe wrażenia. Prawdę mówiąc mogłabym sie bez nich obyć.

Kasia

28 april 2016 22:30

Brrrr.
Ja zdecydowałam, że ew. woda w piwnicy będzie musiała poczekać. Pojechałam odważnie do miasta. Bez drżenia nóg i zaciśniętego żołądka. Dźgnęła mnie jednak boleśnie w serce przelotna myśl o Synu, który może musiałby rosnąć bez matki.
Zerknęłam więc pośpiesznie na nadgarstek i powiedziałam sobie: no drama, Darling :)

Dobranoc :)

Från
    Kom ihåg mig
URL

Säkerhetskod
   Spamskydd  

Kommentar

Av Kasia - 7 juli 2016 16:09


Widzę, że ciągle jeszcze jest sporo osób, które zaglądają tutaj :) Bardzo mi miło <3   Przypominam jednak, że nowe wpisy pojawiają się od ponad miesiąca pod innym adresem: www.blog.zebrazone....

Av Kasia - 3 juni 2016 17:54

Dzisiejszy wpis z nowej platformy bloga ZebraZone: www.blog.zebrazone.seDla tych, którzy jeszcze nie przyzwyczaili się do nowego adresu :)Bardzo ciężko pracowałam przez ostatnie tygodnie. Za ciężko.Tak ciężko, ...

Av Kasia - 1 juni 2016 12:00


Drodzy Kochani! Czas ruszać dalej. Czas wyjść poza granice strefy komfortu.   ZebraZone trzyma mnie w pionie. W głębi mojego najmiętszego serca wiem, że jest nas więcej, tych, którym utrzymywanie pion...

Av Kasia - 31 maj 2016 22:06


To mój przedostatni tekst na tej stronie.   Czterysta dziewięćdziesiąty czwarty. Ponad dwa lata karmienia tego wyrostka własną krwią, siłą. Wiarą. Że coś z niego wyrośnie. Że p...

Av Kasia - 26 maj 2016 08:55


Za chwilę wychodzę do pracy. W deszcz. To nic. To mi nie przeszkadza. Tylko brak czasu trochę naciska a tu ważny temat do poruszenia!   Czuję się w obowiązku ostrzec Państwa przed niebezpieczeństwem ...

Presentation


Embracing the NOW, Zebra-style.

Links

Ask Kasia

16 besvarade frågor

Latest Posts

Categories

Archive

Guest Book

Calendar

Ti On To Fr
       
1
2
3
4
5
6
7 8
9
10
11
12 13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
<<< April 2016 >>>

Search

Statistics

Follow

Följ ZebraZone med Blogkeen
Följ ZebraZone med Bloglovin'

Skaffa en gratis bloggwww.bloggplatsen.se