Inlägg publicerade under kategorin FOOD

Av Kasia - 29 februari 2016 16:20

Okazało się, że za dużo myślę. Za mało czuję.

Intelektualizuję zamiast dać miejsce emocjom, słuchać podszeptów ciała.

Znowu....?


Zataczam kolejne koło. Kolejne okrążenie na tym samym rondzie.

Czy znajdę wreszcie odpowiedni zjazd?


A przecież wg Jeremiego Przybory Jest wiele kobiet, które nie myślą i jakoś im idzie...

 

Nucę sobie póki co tę zabawną piosenkę i przedtsawiam Państwu kilka kadrów z pięknego weekendu na Gränsö w Västervik. Malowniczego miasteczka na wschodnim wybrzeżu Szwecji.


I już nic nie mówię.


                         



W takim miejscu łatwo jest przenieść się łagodnie i elegancko w swerę odczuwania.

Sztuką jest w niej pozostać przy własnym kuchennym stole z rozpalonym i kaszlącym Małolatem na kolanie.

Cóż. Nie pozostaje nic innego jak próbować dalej i być wdzięcznym za nowe okazje do ćwiczeń i za mądrych ludzi, którzy stają na naszej drodze.


Love and peace within! 

ANNONS
Av Kasia - 12 januari 2016 11:52

W miniony weekend usłyszałam wiele mądrych słów. Wiele pracowałam. Razem z innymi, często obcymi ludźmi.

Niebywałe, jakie tematy mogą się wywiązać przy obieraniu ziemniaków i mieszaniu przypraw.


To, co wyjątkowo mocno przylepiło mi się do pamięci, to słowa zasłyszane podczas jednej z medytacji:


***

Dla czystego umysłu cały świat jest czysty...


Cóż... Trudno się z tym niezgodzić. Wg tej zasady nie posądzamy innych o rzeczy, których sami byśmy nie zrobili...

I odwrotnie!


Dlatego warto przyjrzeć się temu, co myślimy o innych.

To, czy dajemy sobie pomóc podobno też mówi wiele o tym, jak czyste są nasze intencje, gdy pomoc ofiarujemy innym.


Z tymi oto myślami zostawiam Cię, Drogi Czytelniku, ofiarując kilka zdjęć, które udało mi się zrobić w tych krótkich chwilach w ubiegły weekend, kiedy miałam czyste ręcę :)

Na drzwiach do mojego pokoju...

 

Zupa porowa...

   

Seler naciowy do tarty z jarmużu...

 

Do następnego razu!


Love and peace within!   

ANNONS
Av Kasia - 6 januari 2016 22:28

Wyjeżdżam jutro (czwartek).

Mimo, że czuję się lekko (bardzo!) osłabiona fizycznie i lekko "nadszarpnięta" emocjonalnie po ostatnich wydarzeniach, to strasznie się cieszę.


Wczoraj dotarło do mnie jakoś tak mimochodem: po raz kolejny mam szansę robić NA RAZ dwie rzeczy, które tyle mi dają!


Medytować i gotować!

Karmić 22 osoby przez cztery dni wegetariańskimi daniami przyprawionymi szczodrością, dobrą wolą i cóż, miłością... i 4 razy dziennie siedać do medytacji...

Jestem strasznie za to wdzięczna. Cieszę się jak norka (jakby to powiedziała pewna Ania!).


Wdzięczna też jestem tym, którzy się odezwali w zeszłym tygodniu ze słowami otuchy w trudnej dla mnie chwili.   

Przeżyłam.

Żyję!

Na pewno jeszcze o tej lekcji napiszę...


Wracam po weekendzie!

Ciekawa jednak jestem czy i jak Państwu wypaliły postanowienia noworoczne?

(O tym też będzie niebawem!)


Love and peace within! *


Av Kasia - 12 augusti 2015 07:27

Ciekawe.

Po pięciu tygodniach od skręcenia stopy... nadal boli.

Idę (kuśtykam!) do fizykoterapeuty.

Dotyka, naciska, bada. Znajduje bez problemu miejsca bólu. Uciska. Przechodzi. Na chwilę.

 

To mięśnie. Próbują zrekompensować brak stabilności w uszkodzonej, osłabionej stopie. Są napięte.

W stopie? Pod małym palcem?

Tam jest wogóle jakiś mięsień???


Podobno jest i walczy o to, żebym całe moje 180 cm przy nieskończonej masie ciała jakoś utrzymało się w pozycji wyprostowanej.


Jeśli blisko trzy lata wypalenia nie dały mi do zrozumienia, że mój organizm jest inteligentny, walczy i stara się czasem ustrzec mnie przede mną samą i moim czasem bezsensownym, wyniszczającym trybem życia, to ten maleńki, ukochany, jedyny, najdroższy  m a ł y  p a l e c ... cóż... postawił mnie właśnie do pionu!


Bo tak to już jest wymyślone. Że człowiek ma wiele szans na poprawę, na zmianę, na pójście po rozum do głowy. Jeśli tylko słucha systemów wczesnego ostrzegania. I adekwatnie do informacji reguluje kurs, wraca na bezpieczną drogę.


Drugi przykład. Niezbyt czarujący:

Zatwardzenie.

 

(O czym ona pisze? Ohyda!) Tak tak, wydalanie! Takie niesmaczne. Wszyscy to robią ale lepiej o tym nie wspominać i udawać, że nieeee! Ja nie! Jak ja idę do toalety to są eksplozje konfetti i brokat się mieni, o zapachu tutti-frutti!


Jeśli się porusza temat zdrowia i napięcia związanego ze stresem, prędzej czy później trzeba się otrzeć o "te" sprawy. Bo to zwykle rzołądek i układ pokarmowy jako jedne z pierwszych zaczynają strajk.


Wiesz, co robi krowa, kiedy się wystraszy i czuje instynktownie, że musi uciekać? "Zrzuca balast"! Żeby jej się dalej łatwiej biegło.

Przez grzeczność nie zapytam, gdzie Ty spędzasz poranek przed ważnym spotkaniem lub rozmową o pracę...


To jedna wersja. Druga jest taka, że przy długotrwałym stresie organizm wyłącza system trawienia jako drugorzędny. Adrenalina, nasz hormon walki m.in rozszerza oskrzela - dla poprawy oddechu, pąpuje krew do mięśni i powoduje - aha - skurcz zwieraczy i spowalnia ruchy jelit!


Dziękuję, nie mam więcej pytań!


Tak więc, jeśli czujesz, że ten temat Cię dotyczy, zamiast kupować różne magiczne herbatki lub tabletki z błonnikiem (przy których trzeba pić ogromnie dużo wody, o czym większość ludzi zapomina i zamiast porządanego efektu funduje sobie... gazy!), daj sobie czas. Czas i koncentrację.

Nie spodziewaj się efektu, jeśli będziesz np. płacić rachunki lub przygotowywać na tronie prezentację do pracy. Pamiętaj: fokus i czas. Kontakt. Cierpliwość.


Wiem po sobie. To działa :) Mi zajęło więcej niż rok ale Ty może nie jesteś w aż tak czarnej dziurze. Powodzenia!


Wiem, że temat jest tabu, bla bla, więc nie spodziewam się dyskusji. Chociaż byłaby na pewno bardzo ciekawa :)

Love and peace within!   


Av Kasia - 30 juni 2015 10:01

Nie wiem, jak Wy ale mój weekend był bajeczny. Cudowna pogoda, dobre Towarzystwo, okazja do bycia turystą we własnym mieście. Rzadko używam transportu wodnego w Sztokholmie, zawsze tylko pod ziemią i pod ziemią więc cieszyłam się jak dziecko ze lśniącej wody, chłodnej bryzy w ciepły dzień, delikatnego kołysania i wspaniałych widoków. Nie wspominając ciekawej rozmowy :)


Po weekendzie pogoda znów nas nie rozpieszcza, w Sztokholmie est chłodno i pochmurnie, dlatego nietypowo dla ZebraZone chcę Wam pokazać (wcześniej już obiecane!) piękne miejsce, pod dachem, gdzie można sie rozgrzać gorącą kawą z imbryka...

   

 

i wspaniałymi goframi z bitą śmietaną i dżemem z hjortron, czyli tzw. pomarańczowymi malinami nordyckimi (lub z kwaśną śmietaną, kawiorem i szczypiorkiem)

lub chrupiącymi ciasteczkami

 

Mówię o Våffelkafé w wartowni przy kinie Råsunda w dzielnicy Solna. Bardzo nastrojowa, filmowa kafejka z rekwizytami filmowymi z lat 20-40.


    

Właśnie się doczytałam, że kawiarnia w lipcu jest nieczynna ale przyrzekam, że warto poczekać do sierpnia :)

Godziny otwarcia:

Piątek-niedziela między 11.00 a 18.00

Adres: Greta Garbos väg 3


Wspaniałe miejsce, żeby zabać ze soba troszkę większe dzieci :)

 

Mówiłam już wielokrotnie, że moje zdjęcia są bardzo amatorskie i pozostawiają być może dużo do życzenia dla wprawnego oka. Do mistrzostwa natomiast opanowałam umiejętność rozpoznawania miejsc, w których czuję sie dobrze, które dają mi energię, dzięki którym moje życie jest milsze i piękniejsze.

I tym chciałam się z Wami podzielić :)


Dobrego dnia!


p.s Masz jakieś swoje ulubione miejsce, jakąś małoznaną perełkę, która zawsze poprawia Ci humor? Podziel się :)


Av Kasia - 20 juni 2015 12:46

Zlany wodą Midsommar nabrał dla nas zupełnie nowego znaczenia.

Od rana padał deszcz a podczas tradycyjnego, zakrapianego sznapsem lunchu ze śledzikiem... zalało nas.


Domek gościnny budowany własnymi rękoma każdą wolną chwilą, również dzięki wielkiej pomocy mojego Taty, gotowy do przyjęcia pierwszych gości, zalała woda z zepsutej rury.


Jedni goście pomagali zmniejszyć straty (dzięki <3), inni wyglądali nas na tradycyjnych tańcach wokół umajonego słupa.

 

(na zdjęciu miniatura z naszego kuchennego stołu)


Wreszcie, połykając łzy (raczej tylko ja) i my wzięliśmy się za ręce z najbliższymi i wirowaliśmy w tańcu,

 

(wianki i kapelusz, własność MH :)

wbijaliśmy na wyścigi gwoździe, rzucaliśmy strzałkami i kupowaliśmy losy na loterii fantowej.


Dzień piękny jak całe życie.

Trochę kłopotów, wiele radości, piękne spotkania ponad granicami, dyskusje w trzech językach na raz, pyszne jedzenie i trunki

 

wspomnienia...

 

A dziś czas na odpoczynek, na gapienie się na ziele, które nas zarasta, i na kanapki z romantycznym szczypiorkiem...

 

Dobrego weekendu Wszystkim!


Love and peace within!   

Av Kasia - 17 april 2015 15:28

Za chwilę weekend.

U mnie nawrót choroby więc planuję rosół i witaminki w świeżych sokach. Oprócz tego nie planuję nic.


Dla tych, którzy mają więcej siły i trochę czasu może przyda się przepis na to, jak zachować świeżość własnej roboty "mleka" orzechowego (kokosowego, migdałowego, laskowego).

(Ja tak nawet przechowuję mleko kokosowo-ryżowe kupowane w kartonie, którego używam do herbaty i kawy bezkofeinowej. Nigdy nie udaje mi się go wypić przez 3 dni a dłużej nie powinno stać w lodówce otwarte.)

1. Do robienia mleka kokosowego najlepiej użyć swieżych orzechów ale nawet wiórki kokosowe, chętnie ekologiczne, też się nadają.

2. Gotowy produkt. Przepis szczegółowy możesz zobaczyć tutaj

   

3. Użyj dowolnej formy do robienia lodu. Ta "patyczkowa" daje fajny efekt końcowy (zobacz poniżej).

 

4. Nie wypełniaj formy po brzegi! Woda zawarta w mleku powiększa swoją objętość przy zamarzaniu a poza tym z pełnej formy łatwiej uronić płyn do środka zamrażarki. Wiem, co mówię... ;)

5. Po zamarznięciu mleczne patyczki przechowuję w szczelnym wysokim naczyniu... 

6. I wkładam prosto do świeżo zaparzonego napoju. (Można ich też używać zamiast kostek lodu robiąc smoothie!)

7. A na konieć delektuję się, oczywiście :)

  

(fot. Monika Henriksson)


...czego i Wam życzę. Nie tylko w weekend i nie tylko przy mleku! :)


Love and peace within!   

DETOX · FOOD
Av Kasia - 19 oktober 2014 12:41

Polska jesien smakuje inaczej niz szwedzka. Prawie o tym zapomnialam. Kilka slow o mojej krotkiej, jesiennej wizycie w Warszawie juz jest na blogu, ale ponizszego nie dalo sie pominac!

Den polska hösten smakar annorlunda än den svenska. Det har jag nästan glömt. Jag har redan skrivit om mitt korta besök i Warszawa nyligen men nedan kunde inte utelämnas!


Na jesieni duzo sie mowi o dyniach, grzybach, pysznych rozgrzewajacych zupach, herbatkach ziolowych i pledach. No i naturalnie o cieplym swietle swiec rozswietlajacym jesienny mrok.

På hösten tjatas det jämt om pumpor, svamp, varma soppor, tekannor och varma filtar. För att inte glömma värmeljus och lyktor som lyser upp höstmörker.

 

Bardzo mi szkoda, ze sie wcale a wcale nie mowi o SWIEZYCH ORZECHACH! Laskowych, wloskich...POLSKICH!
Och det är bra det, men VARFÖR sägs det så lite om att hösten är också en tid då man "skördar" färska nötter?

Kanske för att de svenska hasselnötterna lämnas åt ekorarna och färska valnötter är så gott som obefintliga.

Moja milosc do nich wyznawalam juz wczesniej pod tym linkiem.

Moja expresowa, pazdziernikowa wizyta w Polsce miala wlasnie smak orzechow, ...i szampana! :)

Jag har redan i sommras prisat de polska valnötterna här.

Mitt snabba oktoberbesök i Polen smakade just färska nötter, ...och champagne! :)

och liiiite annat, häng kvar!

   

Swieze, chrupiace, jedrne, soczyste... zamkniete w twardych skorupkach PERLY! DIAMENTY po prostu!

Färska, krispiga, saftiga... PÄRLOR gömda under tjockt skal. Diamanter tom!

 

Smak niepodobny do niczego innego, a sezon krotki, bo za chwile wszystko sie suszy i odklada na zime.

A korzystac trzeba tu i teraz!

Deras smak går inte jämföra med någonting annat. Säsongen är kort och skörden torkas snabbt och sparas till vintern.

Fast den borde avnjutas här och NU!

 

Po ostatniej wizycie w kraju przyjechal ze mna do domu pelen woreczek "laskowcow".

Nie czekam do Bozego Narodzenia, jem orzechy JESIENNE!

...ktore Wszystkim bardzo polecam! Moze jeszcze sa na targach! :)

Jag har tagit med mig hem en hel påse hasselnötter. De sparas inte till Julen, de förgyller min höst istället.



Niby poczatek pazdziernika a mi sie udalo pod warszawskim metrem kupic nawet to cudo:

Här nedan finns det ytterliggare en pärla, en färsk solros vars kärnor smakar... nöttigt och mjölkigt på samma gång! Helt underbara!

 

(Dzis, 19-stego pazdziernika, po prawie 10-ciu dniach moje sczarniale palce odzyskaly normalny kolor ;)

Do tego jeszcze woreczek BOBU! Zdjecia nie mam, bo czasu nie bylo na fotografowanie, kiedy cala liczna rodzina dopadla do malenkiej miseczki. Do tej pory mi wstyd, ze ich przegonilam jak wroble jakies! Ale oni sobie moga kupic codziennie, a ja nie! ;)

Idag, nästan 10 dagar efter besöket är mina fingrar äntligen vita, för äter man solroskärnos så SYNS det på ens naglar och fingrar, och det är inget vackert syn ;)

Till sist har jag lyckats läggar rabarber på en påse bundbönor som kokas i saltat vatten, skalas och äts som de är. Gudooooomliga, men luktar liiiite PRUTT när de kokas ;)

*** ***

W Szwecji drzewa orzecha wloskiego to rzadkosc. Umieraja tutaj z zimna. Na naszej wsi chronimy dwa male egzemplarze, ktore moj Maz z troska przeszmuglowal z dzialki mojej Babci przed kilkoma laty.

We wrzesniu znalazlam tutaj ten oto dorodny egzemplarz:

Och hur ofta se man valnötsträd i Sverige? Jo, kanske i Skåne någonstans men högre upp är de ganska sällsynta. M har smuglat två små träd från min Farmor till vårt landställe för flera år sedan och de lever fortfarande, för vi pysslar om dem och täcker för varje vinter.

  

w Mariefred, w poblizu naszego letniaka, wiec nadzieja jest, ze i my kiedys doczekamy sie naszych wlasnych zbiorow.
Snyggingen ovan har jag upptäckt i Mariefred, ganska nära vår stuga, så det finns hopp om att vi kan lyckas ocksp i denna klimat :)


Oto byl moj zestaw polskich, jesiennych smakow SZCZESCIA. A Wy jakies macie?

Detta var mina höst- och lyckosmaker. Hur smakar eran höst?

 

Love and peace within!   

Presentation


Embracing the NOW, Zebra-style.

Links

Ask Kasia

16 besvarade frĺgor

Latest Posts

Categories

Archive

Guest Book

Calendar

Ti On To Fr
       
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
<<< Juli 2016
>>>

Tidigare år

Search

Statistics

Follow

Följ ZebraZone med Blogkeen
Följ ZebraZone med Bloglovin'

Skaffa en gratis bloggwww.bloggplatsen.se