Inlägg publicerade under kategorin Meaning of life

Av Kasia - 19 april 2015 10:47

Zrobiłam wczoraj na facebooku zdjęcie pokolorowanej przeze mnie mandali posypały się pytania :)


Słowo Mandala oznacza okrąg, to motyw używany w hinduizmie i buddyzmie, rysowany rytualnie na piasku lub innych płaszczyznach symbolizujący jedność z kosmosem i nieskończonością. Używa się ich czasem do medytacji. Są piękne, harmonijne, przykuwają i koncentrują uwagę.

Niewiele więcej wiem o rytualnym czyreligijnym używaniu tych symboli. Pierwszy raz zetknęłam sie z nimi w szkole u przyszywanej córki. Rozdawano je dzieciom do kolorowania :)


W moim obecnym stanie zdrowia (słabo toleruję stres i trudno mi się skupić) i z dawnymi destrukcyjnymi tendencjami (wszystko musze zrobić na raz i to idealnie) malowanie mandali jest cudownym sposobem na ćwiczenie właśnie tych "mięśni", które odpowiadają za równowagę, skupienie, i zamierzoną powolność.


Kiedy więc już przekonam siebie, że takie malowanki to nie strata czasu dla STAREJ BABY (1 sukces!)...

Wychodzą cudowne dzieła.

Czasem dołącza Syn i wtedy ćwiczę cierpliwość i akceptację tego, że może kolory nie po mojej myśli, i trochę powychodzone za linię (2 sukces!)...

Najtrudniej jest pokonać i powściągnąć myśli o tym, ile jeszcze zostało części do pomalowania i jak szybko moge przejść do następnego koloru.... i zaakceptować przemalowane przez Sześciolatka na wylot elementy (3 sukces!)...

Polecam, kiedy ktoś nam "podniesie ciśnienie", kiedy w telewizorze nie ma na co patrzeć, kiedy paluszki same sięgają do facebooka a potem jest niesmak, że sie cudzym zyciem bardziej interesuję niż swoim...


Koncentrując się na kolorowaniu można obezwładnić natrętne i niechciane myśli skupiając się zwyczajnie na każdym pojedynczym pociągnięciu kredki, mazaka, pędzla...

Można też dzięki osiągniętemu skupieniu niejako "za jednym zamachem" przemyśleć coś ważnego, podjąć odkładaną długo decyzję, zastanowić się nad życiem.

 

Mandale można wydrukować prosto z internetu.

Ja kupuję czasem takie małe "tomiki" w sklepie TIGER.

  

Jeszcze tyle godzin tej pięknej niedzieli zostało.

Może u kogoś powstanie piękna, barwna mandala i np. nowe plany na przyszłość...


Love and peace within!   

ANNONS
Av Kasia - 7 april 2015 14:00

Jedyne, czym mogę się dziś podzieliś, to kilka Wilkanocnynch zdjęć.

Jestem przeziębiona jak dzwon; słowa utkneły gdzieś między opuchlizną górnych dróg oddechowych.

Ale nie myśli.

Myśli są. Będą. Czekają. Tłoczą się w uporządkowanych rzędach słów w głowie.

Czekają na zieloną flagę od obolałych mięśni i osłabionego ciała. Siły brak. Przejścia nie ma. Nie dziś.


Miałam najdziwniejszą Wielkanoc w moim życiu.

Od środy do późnego piątku byłam wolontariuszem i królową kuchni na wspaniałym kursie medytacji.

Telefonów nie używaliśmy więc jedyne zdjęcie z tych kilku dni jest takie:

 

Gotowałam wegetariańskie dania dla pietnastu osób i dałam radę! Z pomocą w obieraniu cebuli i zmywaniu, ale to ja mieszałam w garach! Wow! :)


W domu za to zrobiłam smalczyk:

 

na chrzest w polsko-szwedzkiej Rodzinie.

W sobotę, zamiast święcić jajka byliśmy na pięknej, dwujęzycznej i dwukulturowej uroczystości. Ciepłej, kameralnej i bardzo wzruszającej.

Pisanki Wielkanocne robiliśmy całą rodziną między godziną 23 a 24 w piątkową noc. Mazakami Syna.

Wyszły nam takie piękne:

Moim zdaniem najpiękniejsze w Wielkanoc są rodzinne śniadania. Moje ukochane połączenie wiosenne:

 

gotowane jajko ze szczypiorkiem i rzodkiewką, sól i pieprz na bardzo ciemnym chlebie. Najchętniej w wiosennym słońcu :)

Są w moim domu tacy, którzy chetniej zajadają się kaviorem, pastą powiedzmy "rybną" o bardzo wędzonym i słonym, a jednoczesnie słodkim smaku. Połączenie dla nie-szwedów odrażające. Bleh :)

 

W Wielką Niedzielę dopiero świętowaliśmy w zaciszu letniaka, w kręgu najbliższej rodziny, delektując się spokojem, obecnością i słodyczą...

M.in memmą (fin. mämmi), wielkanocnym deserem z Finlandii, którym zawsze częstuje moja Teściowa. Oczywiście kupionym :)

 

Pycha!

Na koniec Face Time z Rodziną w Polsce i Wielkanocna sauna.

Lany Poniedziałek spędzony na wzbierającym przeziębieniu i omijaniu korków w drodze do miasta.

I co? Gorzej? Tylko dlatego, że inaczej? :)


Mam nadzieję, że Wy nie zdązyliście się ani przejeść, ani przepracować ani przeziębić :)

Dobrego i krótkiego tygodnia życzę!


Love and peace within!   

ANNONS
Av Kasia - 23 mars 2015 21:24

Ta sama dłoń.

Potrafi pogładzić, i skarcić.

Wytknąć palcem, pogrozić. Albo ofiarować coś, jak... na dłoni.

Potrafi odtrącić i przygarnąć.

Wyciągnięta lub zwinięta w pięść.


Potencjał i prodyspozycje do obu są w każdym z nas takie same.


Spoglądaj częściej na swoje dłonie. Na mowę Twojego ciała.

Jesteś raczej na TAK, czy zawsze na NIE?


Jak Ty właściwie żyjesz? Wiesz?


Jeśli chcesz posłuchać do poduszki, kliknij tutaj.

Love and peace within!   

Av Kasia - 15 mars 2015 08:56

Jak się objawia luksus?

U każdego inaczej, chociaż wielu z nas nadal pojmuje luksus jako to, co inni uważają za atrakcyjne czy pożądane. A szkoda!

Vad är lyx?

Något annat för var och en. Ibland känns det lyxigt att ha något som någon annan ser som lyxigt? Dumt va? Men inte helt främmande?


Mój luksus dwa lata temu to było niepościelone łóżko. Do którego bardzo często w ciągu dnia "uciekałam się w potrzebie". Od kilku tygodni mój luksus dnia powszedniego, to porządnie (w miarę moich możliwości!) pościelone łóżko.

Förr har en obäddad säng varit en lyx som jag tillätt mig att njuta av mycket och ofta, när jag knappt orkada något annat. Nyligen har en väl (väl och väl, man gör så gott man kan!)bäddad säng blivit min vardagslyx.

 

Daje mi poczucie komfortu psychicznego i uporządkowania. I jest piękne.

Tecken på att jag inte behöver lägga mig titt som tätt. Och det är fint.


Kilka lat temu największy luksusem o jakim mogłam marzyć, to długie weekendowe spanie. Do oporu, aż pupa zacznie boleć, aż się robi niedobrzez z głodu.

Dziś luksusem jest dla mnie wymknąć się z łózka o świcie, słuchać śpiącej rodziny zajmując się jedncześnie "moimi sprawami". Medytacją poranną, czytaniem, pisaniem... Pusty dom brzmi inaczej niż dom pełen śpiących ludzi :)

Dziś zamiast pisania było tak o siódmej rano:

Förr var sovmorgon det bästa jag visste. Att ligga i sängen så länge att man fick ont och blev lite illamående av hungern.

Idag är det lyxigt att smyga ut från sängen före alla andra och i den totala tystnaden göra det jag själv tycker är mysigt. Meditera, läsa, skriva. Ett tomt hus låter inte alls likadant som ett fullt hus där alla sovet, förresten! :)

Imorse, kl. 7, istället för det jag tänkt mig blev det såhär:

   

Trochę byłam rozdrażniona z tego powodu. Ale nie długo. Bo budowanie z Synem, który sortuje dla mnie lego to przywilej. To też luksus, tylko inny.

Först blev jag lite besviken. Men snabbt kom jag på att detta är ju en annan sorts lyx. Att kunna bygga med Sonen som sorterat lego till mig :)


A Ty masz jakieś swoje codzienne, zwyczajne luksusy? Widzisz je, kultywujesz? Pozwalasz sobie czasem na nie?

Mam nadzieję.

Życzę pięknej, luksusowej niedzieli Wszystkim!

Vet du vad DIN vardagslyx är? Märker du det som gör dig glad? Kultiverar du det?

Det hoppas jag att du gör!

Ha en fin och lyxig söndag!


Love and peace within!   

Av Kasia - 11 mars 2015 10:21

(Hör av dig om du önskar översttning till svenska! :)

 

Miłość rodzicielska to najprostsze a zarazem najbardziej skomplikowane uczucie na świecie.

Od trzynastu lat mam dwoje przyszywanych dzieci, które dziś mają 15 i 16 lat. Można wiec powiedzieć, teoretycznie, że trenuję rodzicielstwo od wielu lat.

Od sześciu lat jestem matką najsłodszej Istoty w całym moim wszechświecie. Synka.

 

To, co nas łączy jest proste i łatwe, piękne i niewymuszone. Bułka z masłem. I MIODEM!


Trudności pojawiają się wtedy, gdy przychodzi lęk. Jak dziecko wychować, ochronić, przygotować na samodzielne zmaganie się ze światem.

I myślę sobie, skąd ten LĘK? Może raczej powinna być ciekawość, nadzieja, zainteresowanie tym, co ten mały Człowiek w życiu zdziała. Kim będzie. Z kim będzie się przyjaźnił.

Nie chcę być rodzicem w szponach lęku. Tłumaczę sobie jego bezsensowność a wyzbyć się go nie mogę.

Dopiero teraz, gdy o tym piszę, rozkłądam na części pierwsze, dopiero teraz jest mi lżej. Troszkę lżej. Na chwilę.

Pytają mnie ludzie czasami czy nie chciałabym mieć więcej dzieci.

Takie trywialne zapytanko, które we mnie budzi wiele emocji. Bo gdzie zmieścić jeszcze więcej miłości, jeszcze więcej troski?

Ja wiem, serce nie ma granic. Ale głowa????

 

Pozdrowienia i cichy hołd dla rodzin wielodzietnych i dla rodziców, którzy jeszcze nie zwariowali :)


Love and peace within!   

Av Kasia - 9 mars 2015 15:21

Jak często zastanawiasz się nad tym, ile z tego co Ci się przytrafia wybierasz sam/sama?

Co jest przedmiotem własnych decyzji a co narzuca sytuacja, pracodawca, wybory innych, (często!) bliskich Ci ludzi?

Ile takich narzucaonych zmian czy status quo wybranych przez kogoś innego jesteś w stanie znieść?


Ja zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że moja odpowiedź na to pytanie jest taka:

CORAZ MNIEJ!


Dlaczego?

Bo zdaję sobie powoli sprawę, że ja też, tak samo jak inni (ci w moim dawnym rozumieniu mądrzejsi, bardziej doświadczeni, odważni) mam potencjał. Mam jakiś wewnętrzny motor do działania. Mam własny obraz tego, co jest właściwe, etyczne, wartościowe, śmieszne, atrakcyjne, smaczne.... 

A ponad wszystko, mam wystarczająco dużo integralności osobistej, żeby stawić czoło porażce. Przyznać się do błędu. I nauczyć czegoś od bliźniego, który też boryka się z życiowymi decyzjami.


Męczy mnie bierne życie według zasad, które wymyślił ktoś inny.

Interesuje mnie zakwestionowanie... wszystkiego co do tej pory uważałam za niepodważalne.

 

The more you love your decisions the less you need others to love them. M. Forleo

Im bardziej kochasz własne decyzje (podejmujesz je z potrzeby serca), tym mniej zależy Ci, żeby kochali (akceptowali!) je inni.


Owszem. Za bycie rebeliantem, dziwakiem, wariatem czasem trzeba zapłacić wysoką cenę.

Ale czy nie warto???


Love and peace within!   

Av Kasia - 7 mars 2015 11:26

Pomysł na dzisiejszy wpis powstał podczas obierania marchewki.

W czwartek, w trakcie bardzo ważnej i POważnej rozmowy nagle zachciało mi się sałatki jarzynowej.

Dzisiaj wreszcie zebrałam składniki i znalazłam czas na to, żeby uszanować i dać upust mojemu pragnieniu.

 

Respekt and honor your cravings

To bardzo ważne, więcej!, koniecznie potrzebne do życia, żeby znaleźć czas i miejsce dla własnych pragnień i potrzeb. Nawet najbardziej "wyskokowych" i niewytłumaczalnych.

To ważne, żeby czasem ROZPIEŚCIĆ siebie.

Nie czekać na przyzwolenie. Nie czekać na to, że ktoś nas rozpieści tylko zwyczajnie wziąć swoją przyjemność we własne ręce. I odważyć się na odrobinę zdrowego egoizmu.


Respect your feelings

Uszanuj i wsłuchaj się w swoje uczucia. Nawet te, za które nie rzadko jest Ci wstyd.

Za gniew. Za wściekłość. Za stuknięcie pięścią w stół. Za rzucenie cukiernicą o ścianę.

Zwykle to, co wprawia Cię w największe zakłopotanie mówi najwyraźniej o tym, co Ci doskwiera. 


Respect your body

Szanuj i słuchaj głosu/sygnałów Twojego ciała. Odpoczywaj, gdy czujesz zmęczenie. Ukryj się w zacienionym pokoju przy ataku migreny. Leż w łóżku, gdy jesteś chory/a.

Nigdy nie zgrywaj bohatera ignorując przypadłości fizyczne. To krótkowzroczne i niemądre.

 

Respekt yourself

Szanuj siebie. Głośno i wyraźnie.

Tylko tak nauczysz innych, aby szanowali Ciebie. I samych siebie.

 

Dziś o szacunku dość krótko, bo tego trzeba nauczyć się na pamięć! :)

 

Love and peace within!   

Av Kasia - 4 mars 2015 16:10

Känslan när head hunters mailar med jämna mellanrum och jag låter bli att svara.

Känslan när en sådan ringer plötsligt på mitt privata nummer som jag inte lämnat ut i några som helst jobb-sammanhang och jag måste säga NEJ. Jag är utmattad. Han är artig nog att prata med mig en stund om mindfullness, om kemi i hjärnan. Gullig. Önskar mig lycka till och lägger på till slut.

Vad sitter jag kvar med?

En ENORM nyfikenhet på vad det var för jobb han fiskade mig för.

Och en ENNU STÖRRE besvikelse. På mig själv.

Inte för att jag inte är REDO.

Nej. Mest för att jag slöt mig. Jag antog att jag inte hade något att säga till denna människa. Att vi inte hade någon som helst gemensam platform. För han jobbade. Vad igång. Och det är inte jag.

Fast inte ens det är sant! Jag är visst igång.... Jobbar häcken av mig för att vara där han är just nu!


Jag ska sluta glida förbi människor! Jag ska sluta ANTA saker. Jag ska SE alla som korsar min väg som den enorma gåva och KÄLLA till visdom som de faktist är!

Ville bara säga det...

Kanske någon annan känner lika.

 

Taki stan, kiedy head-hunterzy mailują bez przerwy, a ja na ich maile zwyczajnie nie odpowiadam.

Taki stan, kiedy jeden taki dzwoni na mój prywatny numer, którego nie udostępniałam w żadnych służbowych kręgach, a ja muszę odmówić. Powiedzieć o wypaleniu.
Jest miły, nie odkłada zażenowany słuchawki, tylko rozmawia ze mną chwilę na temat mindfulness, obecności, o mózgu. Jest miły. Szuka kontaktu. A ja tylko coś mamroczę trzy po trzy. W końcu życzy powodzenia i rozłącza się.
A ja? Z czym zostaję?
Z WIELKĄ ciekawością o jaką pracę mu chodziło. Z jakiej był firmy.
I z jeszcze większym ROZCZAROWANIEM. Sobą samą.
Nie dlatego, że nie jestem GOTOWA.
Nie. Dlatego, że zamknęłam przed człowiekiem drogę do komunikacji. Do porozumienia na płaszczyźnie LUDZKIEJ. Założyłam, że skoro stoimy po przeciwnych stronach balustrady nie mamy nic sobie do powiedzenia. Nie mamy żadnej płaszczyzny porozumienia. Bo on pracuje, a ja nie.
Chociaż nawet to nie jest prawdą. Ja haruję jak wół, żeby pewnego dnia być tam, gdzie on jest teraz. Aktywna zawodowo!
 
Czas przestać prześlizgiwać się obok ludzi. Zakładać cokolwiek na ich temat. Czas zacząć WIDZIEĆ wszystkich, którzy staja na mojej drodze jako dar i jako potencjalne źródło mądrości, z którego mam OBOWIĄZEK czerpać. A przynajmniej dać mu należny hołd w postaci uwagi.
Tak tylko mówię…
Może ktoś jeszcze czuje podobnie.

Love and peace within!   

Presentation


Embracing the NOW, Zebra-style.

Links

Ask Kasia

16 besvarade frĺgor

Latest Posts

Categories

Archive

Guest Book

Calendar

Ti On To Fr
       
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
<<< Juli 2016
>>>

Tidigare år

Search

Statistics

Follow

Följ ZebraZone med Blogkeen
Följ ZebraZone med Bloglovin'

Skaffa en gratis bloggwww.bloggplatsen.se